ślub

Marta&Jacek

Kiedy tylko pomyślę o ślubie Marty i Jacka od razu przypomina mi się ten przepiękny kościół. Najpiękniejszy w jakim miałam okazję robić zdjęcia, niepozorny z zewnątrz – w środku zapierający dech w piersiach. Była to wrześniowa sobota pełna wzruszeń i miłości. Pomimo niesprzyjającej pogody uśmiechy nie schodziły wszystkim z twarzy.

Podczas ślubu pierwszy raz miałam przyjemność zobaczyć pokaz iluzjonistyczny w wykonaniu Karola Sanetti. Pokaz był wspaniały a ja szczerze wszystkim polecam takie atrakcje dla gości, wszyscy byli zachwycenia a Karol jest mistrzem w swoim fachu.

Maro, Jacku życzę Wam dużo miłości i pociechy z cudownej córeczki która tego dnia skradła wszystkie serca