• ślub

    Aleksandra & Tomasz – ślub w Stegnie

    Sezon startuje już niedługo, a ja nadal mam kilka ślubów do pokazania. Czas przyśpieszyć i pokazać Wam tutaj co nieco. Dzisiaj z okazji pierwszego dnia wiosny chciałaby Wam pokazać magi dzień Oli i Tomka. Ślub odbył się w Stegnie, uroczym nadmorskim mieście, które z pewnością znacie. Po raz kolejny zachwycił mnie kościół… Sami musicie to zobaczyć! A plener? Przeznaczyliśmy na zdjęcia cały dzień. Zaczęliśmy w Rzucewie na zamku Jan III Sobieski, tam czekała na nas biblioteka, witraże rzucające malownicze cienie a w podziemiach winiarnia. Natomiast potem udaliśmy się do Mikoszewa. Niestety nie zdążyliśmy przed zachodem dotrzeć do samego ujścia Wisły, ale plaża którą znaleźliśmy była tak piękna, że wszystko nam wynagrodziła.…

  • ślub

    Iza & Andrzej

    Wrześniowy poranek, piękna pogoda, po krótkiej przeprawie do Kalwy, skąd pochodzi Iza, wita mnie ona w drzwiach z wiadomością że…. spaliła welon… Hymmm… Zapowiada się nieźle. I nieźle było, bo Iza i Andrzej to cudowni ludzie, tak przeogromnie zakochani w sobie, że żaden spalony welon nie mógł popsuć tego dnia. Welon oczywiście udało się uratować, sprawnymi nożyczkami w dłoniach cioci. Problem zażegnany. Potem było już tylko pięknie. Przede wszystkim przywitało mnie przestronne poddasze, w którym odbyły się przygotowania oraz błogosławieństwo. Dla mnie błogosławieństwem było zastane światło oraz przestrzeń, w której mogłam kombinować do woli.  Dodatkowo ogród za domem do którego porwałam Izę i Andrzeja na szybką sesję. Tym razem miałam…

  • sesja ślubna,  ślub

    Sylwia & Bas – plenerowy ślub polsko holenderski

    Co się stanie kiedy na ślubie spotkają się dwie kultury? Polska oraz Holenderska? Najfajniejsze wesele na świecie! Robiąc zdjęcia na tym ślubie, miałam niezłą frajdę. Bo Sylwia i Bas to po prostu fajni ludzie. A u fajnych ludzi pracuje się wyśmienicie, a wręcz praca nie jest pracą, a super zabawą. Sylwia i Bas na codzień mieszkają w Holandii, lecz to właśnie Polskę i nasze cudowne Kaszuby wybrali na miejsce swojego plenerowego ślubu. Bas należy do Królewskiej Holenderskiej Marynarki Wojennej, stąd ten szykowny mundur oraz szabla. Ten ślub różnił się nieco od standardowych Polskich ślubów. Przede wszystkim po ceremonii miał miejsce tzw. „cocktail” trwający godzinę, podczas którego goście mogli się poznać, porozmawiać…